ślad sarny w śniegu
prowadzi w głąb zarośli
gałązka sosny
mróz na szybie
rysuje kwiaty i liście
noc bez księżyca
samotne wrony
na białym polu w słońcu
szum strumienia
poezja ,wiersze białe,haiku,haiga,tanki
***
jeszcze raz dotknij mnie myślą
już ostatnią
nie tak miało być
chciałam budzić się przy tobie i zasypiać
chciałam płonąć jasnym ogniem
i spijać łzy z twoich rzęs
chciałam trwać tuż obok
chciałam i już nie chcę
nie chcę dopieszczać twardego serca
nie chcę manipulacji goryczy
nie będę marzyć tęsknić czekać
jeszcze raz dotknij mnie myślą
i zapomnij
Agata Rak
***
Już gwiazda świeci i mruga
chwytam w dłonie jej blask
zapalam świece
i do stołu proszę
jeszcze opłatek
i otulona zapachem lasu
już spoglądam
w wyblakłe oczy babci
ile to już Wigilii razem
pamiętam te pierwsze
gdy jako dziecko śniłam o aniołku
i te ostanie gdy miejsca przy stole coraz
więcej
i tą gdy dziadek
przygotował szopkę
Jezuska w niej i światełko
sięgające duszy
ile jeszcze Wigilii razem
ile wspomnień
drgnień serca
Agata Rak
***
dziś Wigilia
śnieg prószy od rana
gwiazdki tańczą wirują
zwieszają się z rzęs
jak firanki
jak wtedy
gdy Wigilię spędziłam u mamy
jeszcze na wsi
była wtedy taka młoda
pełna życia
szczęście się do niej uśmiechało
z każdego kąta izby
i tryskało kaskadami wokół
piec czarodziej szeptał od rana
tata znosił drewniane szczapy
później ubrał choinkę
górską jodłę szybującą pod sufit
a mama uprawiała czary w kuchni
była zupa grzybowa karp
z radością lepiłyśmy pierogi
chyba kopę
zapach piernika pieścił nos
korzenno-miodowym aromatem
ileż to już lat minęło
ile chwil dni Wigilii
pozostały wspomnienia
i puste miejsca przy stole